7May/100
Pierwszy raz
Był miły wieczór. Świętowaliśmy urodziny mojego chłopaka. Miałam wtedy około lat 16. Alkohol nie jednej osobie zaszkodził i ludzie powoli nas opuszczali. Ja próbowałam trochę odciągnąć go od kieliszka i zainteresować go mną. Było troszkę trudno i nie czułam się dla niego ważna. Około godziny pierwszej w nocy zostaliśmy sami. Byłam całkiem przytomna i on nie był całkiem upity. Nagle zastała mnie chęć trochę się nim pobawić. Miało być to coś nie winnego. I w zasadzie było, ale nie do końca. To był mój pierwszy raz. Ten pierwszy raz to bardzo ostry i namiętny seks. Takiego oczekiwałam właśnie.